6 KOSMETYKÓW BEZ KTÓRYCH NIE UMIEM ŻYĆ.

Cześć Wam! 

Środa, środa i czas na kosmetyki. Doszłam do wniosku, że porozmawiam z Wami dzisiaj o kosmetykach bez których absolutnie nie potrafię się obejść. Dlaczego? Cóż, codziennie używam i kupuję tego tyle, że aż zaczęłam się zastanawiać ile z tego naprawdę potrzebuję. Postanowiłam wybrać 6 najważniejszych. Selekcja nie była łatwa, ale jakoś się udało. Jesteście ciekawi, co wybrałam? kosmetyki olejek żel krem filtr tusz

Przed Wami: 6 kosmetyków, bez których nie umiem żyć. kosmetyki olejek żel krem filtr tusz


1. Olejek do demakijażu.

Najważniejsze jest dla mnie dokładne oczyszczenie twarzy, dlatego właśnie postanowiłam wybrać olejek – świetnie oczyszcza i nie wysusza twarzy. Jest moim absolutnym „must have” zawsze i wszędzie.


IMG_5078


2. Żel do mycia twarzy.

Tak, powtarzam się – oczyszczanie, oczyszczanie! Jestem przewidywalna, ale jakaś pianka, albo żel są zawsze mile widziane. Nie lubię używać do mycia twarzy produktów, które nie są do tego specjalnie przystosowane, dlatego pozostańmy przy żelach/piankach. kosmetyki olejek żel krem filtr tusz


IMG_5080


3. Krem!

Mogę nie mieć serum, emulsji, podkładu, ale krem być musi. Niestety, moja skóra jest tak sucha, tak wrażliwa, że musi dostać jakieś wsparcie z zewnątrz. Dlatego właśnie kremy są zawsze mile widziane. Nawet bardzo.


4. Filtr.

Bywacie tutaj czasem? W takim razie wiecie jak bardzo ubóstwiam filtry przeciwsłoneczne (Serio, nie ruszam się bez nich z domu). Zresztą, pisałam o nich tutaj: klik.  Filtr chroni nie tylko przed przedwczesnym starzeniem się skóry, ale również przed nowotworami skóry. Warto w niego zainwestować.


5. Korektor pod oczy.

Tak, jest dla mnie ważniejszy od podkładu. Dlaczego? Odpowiedź jest całkiem prosta – nie cierpię cieni pod swoimi oczami. Uprzykrzają mi życie, dlatego wolę, gdy zwyczajnie ich… nie ma. A poza tym korektorem można też zakryć niedoskonałości na twarzy! To taktyczne zagranie.


child, eye, eyelid


6. Tusz do rzęs.

Nie wiem jak Wy, ale ja się czuje o niebo lepiej, gdy mam nałożony chociażby tusz. Jakoś oko od razu lepiej wygląda. Dlatego gdybym miała wybrać tusz, cienie czy eyeliner, wybrałabym tusz.


6 kosmetyków, bez których nie potrafię się obejść – tak zgadzam się. Bez nich byłoby mi zdecydowanie smutno. A teraz pytanie do Was – bez jakich kosmetyków Wy nie możecie się obejść?

I do zobaczenia w piątek – przy nowym wpisie!

Całuję! :*

6 przemyśleń nt. „6 KOSMETYKÓW BEZ KTÓRYCH NIE UMIEM ŻYĆ.

  1. Piankę z nivea też lubię 🙂 teraz zaczęłam używać właśnie tego olejku i zobaczymy jak się sprawdzi 🙂 u mnie to pianka/żel podstawa dobry krem lub serum i tusz do rzęs więcej grzechów nie pamiętam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *