MOJA WIECZORNA PIELĘGNACJA.

Cześć i czołem! pielęgnacja uroda oczyszczanie nawilżanie 

Zbierałam się do tego wpisu dość długo, sama nie wiem czemu. W końcu postanowiłam, że nadszedł na niego wreszcie czas. Porozmawiam dziś z Wami mojej wieczornej pielęgnacji. Faktem jest, że to właśnie ona jest najważniejszą częścią dnia dla naszej skóry. Poza tym, że powinniśmy ją chronić w ciągu dnia, to wieczorem powinniśmy ją przygotować do czekającej nocy, podczas której ma ona czas na regenerację.

Ci z Was, którzy śledzą mój blog, wiedzą, że swoją pielęgnacyjną rutynę, opieram w pewien sposób na Koreankach. Są one dla mnie totalnym autorytetem i po przeczytaniu „Sekretów urody Koreanek”, mogę coś na ten temat powiedzieć, chociaż wciąż wiem, że nie jest to wiedza absolutna. Mam zamiar dalej się w tej kwestii „kształcić”. Na razie jednak robię to, co mogę. Nie używam zbyt wielu koreańskich produktów, poza tymi, o których Wam już pisałam, dlatego swoją rutynę nazywam „spolszczoną„.

Dla ciekawskich, tutaj podrzucam Wam tekst o koreańskim oczyszczaniu twarzy, a tutaj o jej nawilżaniu.

Enjoy :3


IMG_5049


IMG_5051


Demakijaż: pielęgnacja uroda oczyszczanie nawilżanie 

Oczywiście wszystkie czynności zaczynam od dokładnego demakijażu. Bez tego ani rusz. Najpierw zmywam makijaż z oczu, ponieważ to on jest najmocniejszy. Na razie na samej górze mojej listy mam właśnie ten płyn, jednak ostatnio zakupiłam Ziaję – z serii Kozie Mleko i również nie jest najgorszy. 


IMG_5052


IMG_5053


Następnie nadchodzi pora na umycie całej twarzy. Ja do tego celu nieprzerwanie używam olejków z Bielendy – tego, bądź różanego. Obydwa dobrze się sprawują, choć w kwestii wydajności nie jestem zbytnio zadowolona. 


IMG_5054


IMG_5056


Ziaję uwielbiam nie tylko za działanie, ale również za to, że za niewielką cenę mamy dobry jakościowo produkt. W kwestii tego żelu również nie mogę narzekać. Nie podrażnia, nie uczula, nie wysusza. Jest to niemalże koniec akcji: oczyszczanie. 


IMG_5058


IMG_5059


Co 2-3 dni funduje buźce peeling, a idealnie sprawdza się do tego pasta z liści manuka – ponownie Ziaja. I nawet mnie nie podrażnia, za co uwielbiam ją jeszcze bardziej. To produkt, na który każdy powinien zwrócić uwagę. 


IMG_5060


Ostatnim krokiem w oczyszczaniu jest nałożenie wacikiem na twarz wody różanej, która koi skórę i idealnie sprawdza się do każdego typu cery. Przywraca naturalne pH skóry, łagodzi podrażnienia, nawilża i w ogóle robi z naszą skórą wszystko, co może, by była piękniejsza. Uwielbiam uczucie odświeżenia, które czuję po zastosowaniu jej. 


IMG_5062


IMG_5063


Pielęgnacja:

Po oczyszczeniu następuje czas na nawilżenie. Krem pod oczy jest obowiązkowym krokiem w mojej pielęgnacji. Jako posiadaczka niesamowicie cienkiej skóry pod oczami, która jest przy tym niestety sina, staram się znaleźć idealny kosmetyk pod oczy. Poszukiwania trwają, chociaż ten krem i tak jest lepszy niż większość, którą do tej pory wypróbowałam.  pielęgnacja uroda oczyszczanie nawilżanie 


IMG_5064


IMG_5065


IMG_5066


Serum nakładam zawsze przed snem. Aktualnie wykańczam Bioloq, ale już wiem, że następnym razem z pewnością zakupię inne. Nie robi żadnej krzywdy, ale nie zauważyłam również, aby zbawiennie działało na moją skórę. W moim przypadku bardzo ważne jest nawilżenie, które tutaj jest znikome. A szkoda. 


IMG_5067


Kolejny kosmetyk, którego używam codziennie – serum na szyję i dekolt. Niestety, akurat to mnie rozczarowało. Niesamowicie wodnita konsystencja, a do tego brak jakichkolwiek zadowalających efektów. Używam, bo lepsze to, niż nic. Całe szczęście, że nie uczula!


IMG_5069


IMG_5070


Raz na kilka dni stosuję tą właśnie kurację z kwasem salicylowym, aby zminimalizować prawdopodobieństwo nawrotu wysypu. Skóra po nim jest gładka i przyjemna, nie uczula, nie podrażnia, nawet mojej suchej i wrażliwej skóry. Jest całkiem przyjemny. 


IMG_5071


IMG_5072


IMG_5074


Jeżeli nie używam kuracji, zawsze stosuję krem. Jako, że zostałam obdarowana mnóstwem próbek kremów Dermedic, testuję je wszystkie po kolei i już wiem, że ten pierwszy na pewno kupię. Robią z moją cerą same dobre rzeczy, tym bardziej się cieszę, że mogłam je wypróbować. Będę do nich wciąż wracać. 


Nałożenie kremu jest ostatnim etapem pielęgnacji mojej buźki. Cóż, jak się tak temu przyglądam, to wygląda, że przygotowania do mojego snu trwają wieki, podczas kiedy tak naprawdę to maksymalnie 10 minut, wraz z oczyszczaniem. Zresztą, bardzo lubię ten moment, gdy wiem, że moja skóra jest dokładnie oczyszczona i gotowa do snu, a tym samym – regeneracjipielęgnacja uroda oczyszczanie nawilżanie 

I to by było na tyle…

Już się szykuję na zakup koreańskich produktów do pielęgnacji, ale wiem, że będę to raczej robić stopniowo ( a przynajmniej taką mam nadzieję!). Wkrótce na pewno podzielę się z Wami również porannymi zabiegami, czyli tym, co robię, by swoją skórę przygotować do całego dnia i ją chronić. Ale o tym już porozmawiamy sobie innym razem.

Miłego dnia i do zobaczenia w piątek! Bo właśnie wtedy pojawi się nowy post.

Całuję! :*

9 przemyśleń nt. „MOJA WIECZORNA PIELĘGNACJA.

  1. Bardzo fajny post lecę poczytać o koreańskim oczyszczeniu i nawilżeniu bo zaciekawiłaś mnie 🙂

  2. liści manuka z ziajki i to serum z Avonu nie lubię u mnie wylądowały w bulach olejek z bielendy mam ale jeszcze go nie używałam i jestem ciekawa jak się sprawdzi 🙂 u mnie pielęgnacja też jest na bogato 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *