O AUTORZE: 10 MIEJSC NA ŚWIECIE, KTÓRE BYM CHCIAŁA ZOBACZYĆ.

Jeśli śledzicie mój blog od jakiegoś czasu, to być może zauważyliście, że bardzo istotne jest dla mnie spełnianie swoich marzeń. Wychodzę  z założenia, że skoro już żyjemy, to dobrze jest coś z tego życia mieć. Dlatego z uporem maniaka oszczędzam pieniądze, a potem przeznaczam je na to, czego pragnę najbardziej na świecie. Pisałam o tym nieco w felietonie, pt. „Marzę, by przestać marzyć”. Już udało mi się kilka rzeczy osiągnąć, ale dwa lub trzy razy dłuższa lista wciąż czeka na swój moment.

Spodobał mi się pomysł na serię wpisów „O autorze”, chociażby ze względu na to, że dzięki temu możecie się czegoś więcej o mnie dowiedzieć. Wiem, że to dość ważne, ponieważ sama czytam różne blogi i lubię wiedzieć, kto do mnie pisze 😀

Mało tego, zbliżają się również wakacje i chociaż pozostało jeszcze trochę czasu, to jednak większe plany dobrze jest robić z wyprzedzeniem. Pomyślałam, że może uda mi się Was do czegoś natchnąć, być może zainspirować do tego, żeby piąty rok z rzędu nie jechać do Zakopanego, ale na Maltę. O dziwo, wakacje poza naszym krajem nie zawsze wychodzą dużo drożej (wszystko zależy od celu naszej podróży). Z pewnością stworzę dla Was wpis o tym, gdzie można pojechać niewielkim kosztem, ale to w swoim czasie.

Jest takich 10 miejsc, które akurat ja chciałabym odwiedzić i wierzę, że może chociaż połowę z tego uda mi się zobaczyć. Te plany muszę nieco odłożyć, a jeśli chcecie wiedzieć dlaczego, to wystarczy, że sprawdzicie moje noworoczne postanowienia. Ba, priorytety. Nikt jednak nie zabroni mi marzyć – to najpiękniejsza rzecz, jaką możemy robić za darmo.

  1. Nowa Zelandia.

Poniekąd łączy się to z moim innym marzeniem – zobaczeniem zorzy polarnej, ale wciąż to miejsce wydaje się być niezwykle bajkowe. Wystarczy obejrzeć kilka zdjęć i już wiem – chcę to kiedyś zobaczyć na własne oczy. Zresztą, sam za siebie mówi fakt, że kręcono tam wspaniałe filmy.


nowa zelandia


  1. Wielki Mur Chiński, Chiny.

Są takie miejsca, o których tyle się nasłuchaliśmy, że trudno uwierzyć w ich istnienie. Dla mnie takim miejscem są Chiny, które mnie intrygują i jednocześnie nieco przerażają. Dlaczego? Sama nie wiem. Może ze względu na wielkość, może na ilość ludności. Gdyby podążać za moją najważniejszą życiową zasadą: rób rzeczy, których się boisz, Wielki Mur Chiński, musi zostać przeze mnie zobaczony.


mur chiński


  1. Santorini, Grecja.

Czy ja w ogóle muszę tłumaczyć, dlaczego? To miejsce wygląda jak bajka i mi, jako fance bajek, bardzo się podoba. Znaleźć się tam i pooddychać tamtejszym powietrzem…


santorini


  1. Morze Gwiazd, Vaadhoo, Malediwy

Kocham nocne niebo, gdy jest wypełnione gwiazdami. W mieście trudno jest zobaczyć je tak, jak powinno wyglądać, jednak gdy spędzam noc poza nim, chodzę z głową uniesioną do góry. Ale co, gdy niebo spada na ziemię i można spacerować wśród gwiazd? Zdjęcia nie udało mi się znaleźć, ale bardzo Wam polecam – wyszukajcie.


  1. Piramidy w Egipcie!

Już jak byłam mała, ciągle powtarzałam, że ja to najbardziej na świecie, chcę zobaczyć piramidy w Egipcie. Priorytety się troszkę zmieniły, sytuacja na świecie również, ale wciąż żyję nadzieją, że któregoś dnia tam pojadę – najlepiej z mamą, ponieważ ona też o tym marzy. Te budowle nas fascynują i bardzo trudno uwierzyć, że zostały stworzone ludzkimi rękoma. Kiedyś ją tam zabiorę!


pexels-photo-71241


  1. Wodospad Niagara, Kanada.

Na zdjęciach wygląda cudownie, dlatego jeżeli kiedykolwiek zahaczę o Kanadę ( na pewno „zahaczę”), to nie zapomnę o tym miejscu, które również marzy mi się od lat. Zobaczyć olbrzyma na własne oczy? Z przyjemnością!


pexels-photo (1)


       4. Seul, Korea Południowa.

Kolejne miejsce, w które pragnę zabrać mamę i kolejne marzenie, które dzielimy. Do Korei MUSIMY, bo tak. Mamy swoje powody i gorąco wierzę, że w końcu nam się uda. Może na jej 50 urodziny? Miałabym wtedy trochę czasu na przyoszczędzenie 😀


StockSnap_U2LMZCPSGM


  1. Paryż, Francja.

To już nawet nie chodzi o Wieżę Eiffela, ani o Louvre. Chodzi o sam klimat, te uliczki i tych ludzi. Czy to prawda, że paryżanie są zawsze świetnie ubrani i szykowni? A te kawiarenki z widokiem na wieżę? Kawa i ciepłe rogaliki? Na miłość boską, mam obraz, przedstawiający Francję na ścianie. To się nie może inaczej skończyć.


paryż


  1. Ateny, Grecja.

Może i ruiny, ale o jakiej historii i urodzie. Ateny mi się marzą, mitologię szanuję i mam ochotę przeczytać. Kolejne miejsce przepełnione aurą tajemniczości i szczerze powiedziawszy, nawet masa turystów mnie nie przeraża.


ateny


  1. Rzym, Włochy.

Mój absolutny numer jeden. Tam pojadę w pierwszej kolejności i będę tylko chodzić po  tych wspaniałych uliczkach, gapić się na Włochów i pstrykać setki zdjęć. Potem zjem prawdziwą włoską pizzę i pewnie stwierdzę, że w wydaniu polskim lepsza, ale i tak uśmiech nie będzie chciał zejść z mojej twarzy. Będę narzekać, że gorąco, że nogi mnie bolą już od chodzenia, ale nic nie szkodzi. Plan na wyjazd do Włoch w tym roku niestety spalił na panewce ze względu na moją wyprowadzkę, ale wrócę do niego możliwie jak najszybciej.


rzy


Tak właśnie wyglądają moje wymarzone podróże. A jak z Waszymi? Czy chociaż w małym stopniu pokrywają się z tym, co Wam zaprezentowałam? 😀

9 przemyśleń nt. „O AUTORZE: 10 MIEJSC NA ŚWIECIE, KTÓRE BYM CHCIAŁA ZOBACZYĆ.

    1. Dodam, że w Polsce najdroższa pizza nie jest nawet w połowie tak dobra jak we najtańsza we Włoszech 🙂 A najzwyklejsze sosy do makaronu są tak pyszne że przytyłam jakieś 5kg po wprowadzeniu się tak :-D. Dopiero później zaczęłam chudnąć bo parki są idealne do biegania o 6 rano 🙂 Całkiem inny, znacznie lepszy klimat niż w Polsce. Człowiek wstaje o 5 rano, patrzy za okno i chce mu się żyć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *