MANICURE HYBRYDOWY W DOMU: CZY WARTO?

Wiem z własnego doświadczenia, że wiele kobiet długo zastanawia się nad tym czy warto stosować trwalszy lakier od tego najzwyczajniejszego, który można kupić za kilka złotych w każdej drogerii, a jeśli nawet dochodzą do wniosku, że chciałyby spróbować, to niekoniecznie wiedzą od czego zacząć i ile je to będzie kosztować. Koniec końców, wiele z nich kończy w salonie kosmetycznym. Wszystko w porządku, dopóki to lubisz i chcesz właśnie do tego salonu trafić. Inne pozostają przy sprawdzonych lakierach, które trzymają się paznokcia kilka dni. Ten post powstał zaś dla tych, które mają dość kilkudniowych lakierów i spotkań z kosmetyczką 🙂

Sama też zawsze marzyłam o ładnych paznokciach, ale gdy stosowałam zwykły lakier, było to wręcz nie do wykonania lub na bardzo krótko. Jako, że wiele rzeczy na co dzień robię, otwieram, moczę w wodzie, to lakier nie wytrzymywał zbyt długo. A marzył mi się przynajmniej tydzień spokoju. Postanowiłam iść do kosmetyczki, ale zbierałam się dokładnie tak samo jak zbieram się do zrobienia tatuażu. Ciągle coś mi wypadało, co miałam się umówić, zapominałam, albo akurat nie mogłam. Mijały tygodnie, miesiące, a nic się w tej kwestii nie zmieniło.


painting-fingernails-nail-polish-hearts-valentine-37553


I w końcu powiedziałam sobie dość,  a stało się to w chwili, gdy chłopak kupił mi malutką suszarkę do paznokci z lampami LED, która była kiedyś dostępna w Rossmannie. Zadowolona kupiłam jakieś niedrogie lakiery hybrydowe i… Okazało się, że to totalną porażką. Dopiero wtedy zdecydowałam się poszperać w sieci. Lampa okazała się bezużyteczna. Trzeba było zainwestować w zupełnie inną, lepszą. Druga lampa była strzałem w dziesiątkę (36 W), tak samo jak lakiery.

Od tamtej pory hybrydy są częścią mojej codzienności (z krótką przymusową przerwą) i choć czuję, że lakierowe zakupy zbliżają się wielkimi krokami, dziś porozmawiamy o tym, co już mam.

Koszta, pieniądze, wydatki:

  • Lampa UV (min. 36 W) – koszt około 100 zł,
  • Baza – ok. 30 zł,
  • Top – ok. 30 zł,
  • Lakier (kolor) – ok. 30 zł,
  • Aceton – ok. 15-20 zł,
  • Cleaner – ok. 15 zł,
  • Płatki bezpyłowe – ok. 5 zł,
  • Akcesoria (bloczek, pilnik, nożyczki, mazak do lakieru, itp.) – wedle uznania.

Jak widzicie, najtrudniej jest zacząć, ponieważ nie mówimy tutaj o małych pieniądzach, rzędu kilku złotych, lecz już na wstępnie musimy zainwestować około 200 zł. Dla niektórych będzie to niedużo ( porównanie wizyt u kosmetyczki i wydajności tego zestawu), dla innych bardzo dużo (porównanie z drogeryjnym lakierem). Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Myślę, że podstawowym błędem, jaki sama popełniłam, było kupienie lampy i lakierów oddzielnie, gdy jest wiele możliwości zakupienia całego startowego zestawu.

Jeżeli chodzi o marki lakierów, to niewątpliwie rządzi Semilac, choć sama nigdy dotąd go jeszcze nie używałam. Obecnie jestem posiadaczką kilku kolorów Cosmetic Zone, które są nieco tańsze, jednak mam do nich zastrzeżenia i przy okazji następnych zakupów na pewno skuszę się na Semilac, by potem zrobić dla Was pewne porównanie 🙂


pexels-photo-286951


Kiedy warto zainwestować?

Na pewno, jeśli jesteś gotowa na jednorazowy większy wydatek – później on w stu procentach się zwróci. Jest to na pewno bardziej opłacalne niż wizyta u kosmetyczki. Pod jednym warunkiem – musisz mieć pewną rękę i pewność, że manicure w Twoim wydaniu będzie wyglądał dobrze. W przeciwnym razie niezależnie od marki i wydanych pieniędzy, paznokcie nie będą wyglądały ładnie i zadbanie. Jeżeli zaś lubisz wykonywać tego rodzaju zabiegi samodzielnie w swoim domu, a dość masz ciągłego poświęcania czasu na lakiery, które się krótko trzymają, może już czas na coś nowego.

Plusy manicure hybrydowego w domu:

Przede wszystkim wydana kwota przy dłuższym stosowaniu się zwraca. Ja swoje lakiery wraz z bazą i topem (15 ml) mam już prawie rok i wciąż mają się dobrze. Miałam co prawda 2-miesiączną przerwę, ale w moim przypadku maluję paznokcie raz na około 1,5 tygodnia.

Zaletą domowego manicure jest na pewno fakt, że nie trzeba się umawiać i być zależnym od czyjegoś grafiku. Gdy hybryda odpadnie nie czekasz na wizytę, tylko sama naprawiasz to, co się zepsuło.

I nie oszukujmy się – największą zaletą jest to, że malujesz paznokcie raz, a potem około 2 tygodnie masz święty anielski spokój, a paznokcie wyglądają dobrze. Czy to nie brzmi kusząco? No i czy to nie jest cudowne uczucie: nie musieć czekać aż lakier wyschnie, tylko od razu móc wszystko robić? Podpowiem – wspaniałe!

Minusy manicure hybrydowego w domu:

Podstawowym minusem może być cena lakierów – w końcu to 30 zł za buteleczkę (15 lub 7 ml). Jeżeli nie postępujemy ostrożnie, łatwo jest też zniszczyć paznokcie ( z chęcią zrobię o tym oddzielny wpis, bo sama również bardzo swoje zniszczyłam). No i fakt jest też taki, że osoba, która nie ma wprawy i pewnej ręki, nie wykona takiego zabiegu dobrze. Ach, no i musimy sobie wygospodarować minimum godzinę.

Uważać powinny osoby, które mają tłustą płytkę paznokcia i/lub często robią coś w wodzie – bo wtedy nawet hybryda nie trzyma się długo. Wiem coś o tym.


Nieco się rozpisałam, ale jak same widzicie, wszystko ma swoje plusy i minusy. Czy żałuję inwestycji w hybrydy? Absolutnie nie! Nie prędko z nich zrezygnuje, szczególnie, że coraz lepiej mi idzie ich nakładanie i wiem już co robić, by swoich paznokci nie narazić na niepotrzebne zniszczenie. W moim przypadku hybryda trzyma się 1,5 tygodnia ale i tak w zupełności mi to wystarczy, bo nawet po takim czasie widać już u mnie odrost.

Pamiętajcie, że każda z nas jest inna i będzie jej odpowiadało coś innego. Dla jednych wizyta w salonie to chwila na relaks, dla innych zło konieczne. Jedne z nas lubią co kilka dni malować paznokcie innym lakierem, inne wściekają się na myśl o tym, że znów będą musiały czekać aż lakier wyschnie. Ja znalazłam złoty środek na zadbane dłonie, być może niektóre z Was go ze mną podzielą 😀

9 przemyśleń nt. „MANICURE HYBRYDOWY W DOMU: CZY WARTO?

  1. Nie lubię malować paznokci u rąk. Jakaś dziwna jestem 😉 U stóp jednak w sezonie pomalowane mam obowiązkowo. Sama bym się nie podjęła robienia hybrydy…zdolności i cierpliwości u mnie brak 😉

    1. Nie każdy lubi i czuje się na siłach, to zrozumiałe. Niektórzy wolą stawiać na naturalność 😀

  2. Ja się zniechęciłam do hybryd, miałam dwa razy i o dwa za dużo. Strasznie zniszczyły mi paznokcie, które i tak są strasznie słabe. :/ Próbowałam już tyle sposobów by je wzmocnić, ale jak do tej pory nic :/ Hybrydy tak, bo mi się podobają, ale w momencie, gdy znajdę sposób na mocną płytkę paznokcia

    1. Też miałam problem z hybrydami i uważałam, że hybrydy mi je zniszczyły, dopóki nie odkryłam, że winne były błędy przy ściąganiu ich 🙁 Teraz stosuję regularnie, a pazurki mają się dobrze 🙂

  3. Jeśli miałabym wybierać to wolałabym robić w domku lub od czasu do czasu w salonie 🙂 ja i tak póki co nie mogę robić bo do pracy muszę mieć gole pazurki więc hybryda odpada 🙁

  4. Ja zdecydowałam się na hybrydy po urodzeniu dziecka. Oszczędność czasu i pieniędzy 🙂 Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *