Skin79 Golden Snail Hydro Gel Mask (Red Ginseng) – RECENZJA: Czyli o tym, jak maska mnie skrzywdziła.

Pamiętacie jak wspominałam Wam w poprzednich postach o wielkim bublu wśród maseczek Skin79? Otóż w końcu nadszedł czas na jego recenzję. Jeżeli chodzi o tytuł i słowo „skrzywdził”, które jest w nim zawarte, miejmy jasność – to, że skrzywdził mnie, nie oznacza, że tak samo postąpi z Waszą skórą, jednak ja już na pewno po niego więcej nie sięgnę. Dlaczego? Odpowiedź znajdziecie w dalszej części wpisu.

 

Zacznijmy może od tego, że maseczki ze śluzem ślimaka tego typu należą do nieco droższych od pozostałych i sprawiają wrażenie bardziej ekskluzywnych, jeżeli tak można to nazwać. Różnica cenowa nie jest zbyt dotkliwa, ponieważ mieści się w kilku złotych, niemniej jednak jest obecna. Z tego, co się orientuję, całkiem niedawno ten konkretny rodzaj maseczki zniknął ze sklepu internetowego i bardzo zastanawia mnie, czemu tak się stało. Wielce możliwe jest jednak, że maseczka wróci do asortymentu, dlatego mimo wszystko tworzę dla Was tą recenzję 😀

 

pexels-photo-12832

 

Co obiecuje producent?

  • Maseczka zawiera dużą dawkę mucyny, kolagenu, elastyny, witamin A, C, E i kwasu hialuronowego;
  • Zawiera również wyciąg z czerwonego żeń-szenia koreańskiego;
  • Wygładza skórę i dodaje jej witalności (działanie żeń-szenia);
  • Posiada właściwości odnawiające i regeneracyjne;
  • Działa odmładzająco;
  • Przywraca naturalny blask;
  • Głęboko nawilża;
  • Uzupełnia niedobory mikroelementów potrzebnych do budowy martwych komórek;
  • Arkusz żelowy ma dokładnie przylegać do skóry.

 

Nie da się ukryć, obietnic jest naprawdę sporo. Jak teoria działa w praktyce?

 

Pierwsze wrażenie:

  • Zaskoczył mnie arkusz żelowy, ponieważ znacznie różnił się strukturą od innych masek w płachcie. Był podzielony na dwie części – górną i dolną.
  • Wydawał się być dużo mniej nasączony niż pozostałe maski;
  • Bardzo dobrze przylegał do twarzy, nie zsuwał się.

 

Po zdjęciu maski:

  • Słabo wyczuwalne jakiekolwiek zmiany;
  • Zaczerwienienia nie zostały złagodzone;
  • Żadnej widocznej poprawy po pierwszym zastosowaniu.

 

Ocena: 3/10

 

No, ale nie jest to oczywiście wszystko. Gdy pisałam tę recenzję, nie zdawałam sobie jeszcze sprawy, co miało się wkrótce wydarzyć. Jakiś czas po zdjęciu maski, dostałam strasznego uczulenia. Miałam całą twarz oraz szyję pokryte czerwonymi placami. Mało tego, minął cały dzień,  drugi, a uczulenie nie miało zamiaru zejść. Dopiero, gdy zakupiłam maść z odczulaczem, odpuściło.

 

Pamiętajcie, każda skóra może zareagować inaczej. Moja z jakiegoś powodu wyrzuciła z siebie uczulenie, najprawdopodobniej nie odpowiadał jej któryś ze składników maseczki. Dlatego jedyne, o co apeluję to: bądźcie ostrożne.

 

No dobrze, kolejna recenzja maseczek firmy Skin79 za nami!

 

A czy któraś z Was już miała z nią styczność?

12 przemyśleń nt. „Skin79 Golden Snail Hydro Gel Mask (Red Ginseng) – RECENZJA: Czyli o tym, jak maska mnie skrzywdziła.

    1. No akurat w moim przypadku się nie sprawdziła. Co prawda skórę mam wrażliwą, ale takiej przygody to do tej pory nie miałam 😀

    1. Ojej, to łączę się w bólu 🙁 Niestety, dopóki się nie wypróbuje to się nie wie, a potem już jest za późno na odwrót :/

  1. Miałam wszystkie 3 maski z tej serii i żadna mi na szczęście krzywdy nie wyrządziła. Najlepiej jednak wspominam wersję ze złotem 🙂

  2. Właśnie zaczęłam przygodę z koreańską pielęgnacją i już wiem, czego lepiej nie kupować, zwłaszcza że moja cera jest wrażliwa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *