WIECZÓR Z FILMEM: „Legion samobójców”

Kiedy włączam film, o którym niewiele na dobrą sprawę wiem, liczę na dwie rzeczy: na to, że mnie zaskoczy i wciągnie.

„Legion samobójców” oprócz tego, że stał się tematem zażartych dyskusji, kłótni i źródłem pozwów sądowych, był również wielką radością dla fanów komiksów. W końcu to oni z niecierpliwością oczekiwali pojawienia się filmu i z tego, co mówi Internet ( O ile nie kłamie), nie zostali zawiedzeni. A jak to wygląda oczami kogoś, kto tych komiksów nigdy nie miał w ręku i tak naprawdę nie wiedział na co się decyduje, gdy włączał ten film?

Od dzieciństwa nas uczą, że ci brzydcy i niemili bohaterowie są tymi, których powinniśmy potępiać od samego początku filmu do napisów końcowych. Jak więc ma zareagować przeciętny widz, który widzi na ekranie samych paskudnych szaleńców i morderców, którzy nagle mają stanąć w obronie całej ludzkiej rasy?  Tak właśnie – Amerykanie wybrali najgorszych z najgorszych i obrali odpowiednie szantaże, aby tamci obronili świat przez złem, którym notabene sami jeszcze chwilę temu byli. Na domiar złego, nie mają pojęcia, że tak naprawdę nie będą mieli do czynienia z atakiem terrorystycznym, tylko z czymś o wiele gorszym i potężniejszym.

642252_1.1

W legionie z jednej strony mamy Diablo, który może zamienić się w najprawdziwszy miotacz ognia (Jay Hernandez ), nadprzeciętnie silnego człowieka – krokodyla (Adewale Akinnuoye-Agbaje), Deadshot’a – snajpera, który nigdy nie pudłuje (Will Smith), ale również ludzi pozbawionych jakichkolwiek mocy czy specjalnych umiejętności, których jedynym atutem w tym przypadku może być szaleństwo. Nie da się pominąć ukochanej Jokera – Harley Quinn (Margot Robbie) czy Kapitana Boomeranga (Jai Courtney), którego obecności w legionie wielu nie rozumie. Kryminalistów pilnuje Rick Flag (Joel Kinnaman), który rusza na ratunek ukochanej. Wielu zastanawia się, czym twórcy kierowali się przy wyborze składu, inni uważają go za kompletnie nieprzemyślany.

Suicide-Squad-Trailer-El-Diablo-Fire-xlarge-large_trans++Rp36Ti1MFCYr8PMuS2fHb17hoDUspm84EYl8tHPMRlk

A jak to widzi widz, siedzący po drugiej stronie ekranu? Cóż, zacznijmy od tego, co dobre, czyli obsady. Poza jednym wyjątkiem,  którym była postać Ricka Flaga, byłam zachwycona grą aktorską. Gwiazdą filmu była Harley Quinn – szalona dziewczyna, która zakochała się w Jokerze, więc siłą rzeczy, nie mogła pozostać normalna. Skupiono się również na postaci Deadshota, który został przedstawiony nie tylko, jako płatny zabójca, ale również kochający ojciec. Co jest ogromnym plusem tego filmu? Pokazanie, że człowiek nie rodzi się zły, tylko staje się taki, na skutek pewnych czynników. Poza tym w filmie nie brakuje humoru, akcji i zwrotów akcji. Dzięki temu ogląda się go niesamowicie przyjemnie.

SS-08020r_afff0185ef

Jak ktoś chce, negatywów zawsze się doszuka. Można przyczepić się do tego, że tak na dobrą sprawę wstęp, w którym przedstawiono bohaterów nieco się przeciągał w porównaniu do faktycznej akcji. Mam nadzieję, że działo się tak, ponieważ wkrótce pojawi się w kinach część druga Legionu. Ponadto, żałowałam, że nie wykorzystano w stu procentach potencjału wszystkich bohaterów. Byli tłem dla Quinn i Deadshota, podczas kiedy każdy z nich miał ciekawe umiejętności i historię. Chyba najbardziej dokuczało mi to ze względu na Killera Croca, bo przecież przypominał potwora – co więc mu się przytrafiło? Z tego filmu się tego nie dowiemy.

Wyczytałam również, że widzowie zawiedzeni są rolą Jokera ( Jared Leto), którego spodziewali się w większym wymiarze. Podobno nawet sam aktor przyznał, że nagrywano więcej scen z jego udziałem i nie końca rozumie jak to się stało, że w efekcie końcowym wszystko zostało tak okrojone. Być może, właśnie o to chodziło, aby przy przedstawieniu postaci Quinn, Joker zbytnio nie przeszkadzał. Sama jego nieobecności nie odczułam, chociaż Jared Leto z pewnością wykreowałby tę postać w uniwersalny sposób.

SUICIDE SQUAD

Reasumując! „Legion samobójców” to nie tylko film o tym, jak grupka degeneratów wyrusza, by uratować świat przez złem wcielonym. To również pokazanie, że źli ludzie także są tylko ludźmi. Jeżeli ktoś lubi takie klimaty, polecam, a jeżeli pojawi się druga część z pewnością skoczę na nią do kina.

Polub nasz fanpage i bądź z postami na bieżąco! Klik!

5 przemyśleń nt. „WIECZÓR Z FILMEM: „Legion samobójców”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *