Photo by Matheus Ferrero

Przestrzegaj tych pięciu zasad i zawsze czuj się zadbana i atrakcyjna!

Photo by Matheus Ferrero


Oczywistym jest, że dojście do perfekcji związanej z naszym wyglądem jest nieco bardziej skomplikowane i raczej nie zmieściłoby się w pięciu zasadach, a jeżeli już tak by się stało, byłyby raczej uogólnione. Dzisiaj nie przychodzę do Was z postem, w którym podam Wam gotowy przepis na idealny wygląd w pięciu krokach. Nie będziemy rozmawiać o układaniu fryzury, idealnej cerze czy też uniwersalnej kreacji na każdą okazję.

Tym razem przedstawię Wam, Drogie Panie, kilka złotych zasad, które sprawią, że zawsze będziecie czuć się atrakcyjne. Są to drobiazgi, czynności wręcz banalne, które zazwyczaj wykonujemy same z siebie, choć zdarza nam się je zaniedbać. Czy domyślacie się już, co może się tu znaleźć? Nie przedłużam już, przechodzę do listy!

I Nie zapomnij kupić maszynki do golenia

Jeżeli tak jak ja należysz do grupy kobiet, które golą/depilują się regularnie, ta zasada powinna stać na pierwszym miejscu. Wiem, że nieraz zdarza się, że wracamy zmęczone do domu, chcemy się tylko szybko umyć i położyć do łóżeczka. Sama też czasem muszę się wręcz zmuszać do sięgnięcia po maszynkę. Ten sam problem często pojawia się w zimę, gdy „przecież i tak nie widać” lub gdy siedzimy same w domu i stwierdzamy, że i tak nas nikt nie będzie oglądał.

Pierwszym i podstawowym błędem, jaki popełniamy jest myślenie, że „i tak nas nikt nie będzie oglądał”. A Ty to co? Nie czujesz się lepiej, gdy widzisz, że Twoje łydki są idealnie gładkie, a i w razie niezapowiedzianej wizyty lub wyjścia, nie musisz chować nóg pod długimi spodniami, choć na dworze jest trzydzieści stopni w cieniu? Czy nie jest miło mieć świadomość, że nie musisz bać się podnieść rąk do góry? Przed samą sobą przecież też musisz się jakoś prezentować.

Nawet, gdy nie ogląda Cię nikt z zewnątrz, zadbaj o gładką skórę dla samej siebie. Jestem pewna, że ten prosty krok pozwoli Ci poczuć się pewniej w swoim ciele i żadne niespodziewane wyjście nie przyprawi Cię o zawał serca.

II Czyste włosy to ładne włosy

Nikomu nie muszę tłumaczyć, że włosy to ta część kobiecego ciała, która zawsze jest na widoku i niezależnie od długości, koloru czy nawet struktury, rzadko pozostaje niezauważona. Dlatego też dbaj o ich higienę i postaraj się nie pozwolić, by błyszczały od łoju. Jeżeli nie lubisz często ich myć, życie ułatwi Ci suchy szampon (którego tańszą wersją jest talk dla niemowląt) lub po prostu sprytne upięcie włosów, które zamaskuje brud. Takie rozwiązania jednak sprawdzą się raz, góra dwa – w końcu włosy trzeba będzie i tak umyć.

Nie zwlekaj długo – zadbane włosy zawsze rzucają się w oczy, tak samo jak i te niezadbane!

III Pokaż dłoń!

Nie, nie musisz od razu wyciągnąć ze skarbonki wszystkich oszczędności i biec do kosmetyczki na manicure. Nie zaszkodzi jednak, jeżeli zwrócisz uwagę na to, co się dzieje z Twoimi dłońmi. W dzisiejszych czasach, jeżeli pragniesz hybrydowego manicure, a niekoniecznie chcesz spotykać się z kosmetyczką lub najzwyczajniej w świecie Cię na to nie stać, możesz sama się w nią zamienić. Wystarczy zainwestować w lampę UV oraz lakiery hybrydowe, aby mieć paznokietki jak rodem od kosmetyczki. Jest to spory jednorazowy wydatek (sama lampa to wydatek około 100 zł), ale zwraca się z czasem.

Nie chcesz hybryd, a może w ogóle żadnych kolorów? Praca Ci na to nie pozwala? Wtedy dobrze sprawdzą się wszelkie odżywki lub lakiery bezbarwne. Zresztą, żaden lakier nie będzie potrzebny, jeżeli paznokcie będą zadbane. Upewnij się, że są równo opiłowane i czyste. To wystarczy!

IV Skórę masz nie tylko na twarzy

Ogromna część kobiet z namaszczeniem pielęgnuje swoją twarz, zapominając jednocześnie, że reszta ciała również potrzebuje pomocy. Tak samo jak używamy peelingu do buzi, powinnyśmy dbać o pozbycie się martwego naskórka również z innych części ciała. Dobrym sposobem na to oraz na pozbycie się cellulitu (!) jest masaż, który możemy wykonać szczotką do masażu. Najlepiej sprawdzi się przy tym szczotka, którą inni mogą używać do mycia pleców. Po umyciu, masujemy ciało od dołu do góry okrężnymi ruchami, w stronę serca, a następnie nawilżamy jakimś ładnie pachnącym balsamem.

Niestety, nie każdy ma w sobie tyle samozaparcia i cierpliwości, by codziennie wyciągać szczotkę i masować się nią od stóp do głów. Ja też ich nie mam. Jeżeli jesteś równie leniwa jak ja, powinnaś spróbować pewnej rzeczy – gąbki do masażu antycellulitowego. Ta gąbka z jednej strony jest dość ostra i może wydawać się nieprzyjemna, ale świetnie sprawdzi się do masażu nóg i pośladków. Gorzej z delikatnymi miejscami, takimi jak piersi i brzuch – tam raczej używaj jej delikatniejszej strony. Plusem takiej gąbeczki jest niewątpliwie to, że masaż wykonujesz podczas mycia, więc łączysz przyjemne z pożytecznym. A jeżeli nienawidzisz smarować się balsamem i unikasz tego jak ognia, koniecznie zainwestuj w balsam pod prysznic, łatwiej będzie się zmotywować i nie będziesz musiała czekać aż się wchłonie 🙂

V Najważniejsze nie zawsze jest widoczne dla wszystkich

Czas na krótką rozprawę na temat bielizny. Zrobiłam ostatnio bardzo ważną dla samej siebie rzecz – przebrałam wszystkie majtki, skarpetki, staniki i wyrzuciłam te, u których zauważyłam przetarcia, dziurki oraz te, które czekały aż przytyję, schudnę lub aż pierś mi podrośnie. Następnie uzupełniłam półkę nowymi, świeżymi, pasującymi. Tobie radziłabym to samo. Bielizna jest tą częścią Twojej garderoby, którą prócz Ciebie oglądają nieliczni, ale nie znaczy to, że tą pasującą do siebie powinnaś zakładać tylko, gdy zaistnieje możliwość pokazania jej osobie trzeciej. Załóż ładną bieliznę dla siebie samej i świadomości, że zawsze jesteś przygotowana na niespodziewane.

W tej chwili przypomina mi się sytuacja z lotniska, kiedy pewien pan zmuszony był zdjąć buty, ponieważ przy przechodzeniu przez bramkę ciągle coś w jego ubraniu piszczało. Nie spodziewał się tego – założył przecież krótkie obuwie do kostki. Niemniej jednak, nie miał wyjścia. Zawstydzony zdjął adidasy i pokazał wszystkim pozostałym pasażerom śliczne skarpetki z dziurami na palcach. Nie chcesz przecież, by coś podobnego przydarzyło się Tobie, prawda?

Tym sposobem zbliżamy się do końca postu. Poznałaś już pięć zasad, które przecież znałaś od zawsze, teraz sobie je jedynie odświeżyłaś. Pamiętaj o jednej rzeczy – nie strój się dla chłopaka, przyjaciela, ciotki, mamy czy szefa. Nie dbaj o siebie okazjonalnie i tylko wtedy, gdy musisz się przed kimś pokazać. Rób to przede wszystkim dla siebie samej, abyś mogła czuć się lepiej we własnej skórze, a także pewniej i atrakcyjniej.

A przecież zadbana kobieta to piękna kobieta! I tego się trzymajmy.

Polub nasz fanpage i bądź z postami na bieżąco! Klik!

2 przemyślenia nt. „Przestrzegaj tych pięciu zasad i zawsze czuj się zadbana i atrakcyjna!

  1. W ubraniach, nie tylko w bieliźnie zawsze mam porządek.
    Czasami zostawiam np jakiś „Stary” stanik w którym np kosze trawę + jakieś stare ubranue bo wiadomo człowiek przy koszeniu mocniej się poci, brudzi i ogólnie np jak czyszcze kosiarkę później to nie jedną rzecz ubrudziłam na zielono i to ciężko sprać. Dlatego szkoda by mi było niszczyć nową bieliznę przy ciężkich pracach domowych, więc czasami stare też się przydaje 😉

    1. Tu się zgodzę! 😀
      Zresztą, od czasu do czasu dobrze jest odpuścić sobie nie tylko w kwestii bieliźnianej, ale całkowicie – ponosić dres, nie myć włosów 😀 No, ale jak już wychodzimy do świata, to czy chcemy, czy nie, ogarnąć się trzeba 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *